Jest takie określenie, raczej negatywne, które rzuca się, gdy kobieta się wkurza - brak spermy w organizmie? Czy inaczej? Nie pamiętam, a akurat sobie to przypomniałam 😎
Może jesteś zbyt zmęczona (to też utrudnia zasypianie). Może jesteś na zbyt wysokich obrotach, może brakuje Ci czasu na wyciszenie i przejście od aktywności do snu. Niestety nie ma takiego pstryczka elektryczka, który by człowieka wyłączał z minuty na minutę. Może masz zbyt dużo stresów w życiu. Może chodzisz spać o nieregularnych porach. Może za późno przed snem jesz (albo odwrotnie, jesz dłuuugo wcześniej). Może Ci zimno w stopy. Może masz za ciepło w pokoju. Może masz zwyczaj czytać w łóżku (lepiej, jak łóżko służy człowiekowi tylko do snu; i seksu). Może doszłaś do stanu, kiedy denerwujesz się swoimi problemami z zasypianiem i te nerwy utrudniają Ci zasypianie.
A ekspresowo zasypiają między innymi niskociśnieniowcy i ludzie z niedoczynnością tarczycy 😉 (Ale nie tylko oczywiście, zdrowym też się zdarza 😉).
W sumie to kilka wymienionych przez Ciebie przyczyn by się zgadzało: - faktycznie czasami mogę być zbyt zmęczona i wiem, że to utrudnia zasypianie 🙂 - stopy rzeczywiście mam zimne i nie wiem co na to poradzić, bo nawet jak mam grube skarpety to one i tak są zimne. Chyba zacznę w takich skarpetach spać, - rzeczywiście zauważyłam, że im bardziej myślę o tym, że nie mogę zasnąć tym bardziej nie mogę 🤔 - kolacje jadam rzadko i o różnych porach
- raczej nie jestem zbyt aktywna przed pójściem spać - przeważnie siedzę przed kompem lub oglądam jakiś film - książek w łóżku nie czytam - dużych stresów w sumie też nie mam
I od razu kolejne pytanko, a właściwie dwa: - jaka może być przyczyna wiecznie zimnych stóp? Kiedyś gdzieś czytałam o złym krążeniu, prawda to? Można jakoś temu zaradzić? - czy Was też bolą podbicia po dłuższym chodzeniu w obcasach? Właściwie to nawet nie całe podbicie tylko ten fragment pośrodku? Jak sobie z tym radzicie?
Szepcik ja kiedyś słyszałam powiedzenie "4xB" - "Bardzo Bolesny Brak Bolca"
Jest takie określenie, raczej negatywne, które rzuca się, gdy kobieta się wkurza - brak spermy w organizmie? Czy inaczej? Nie pamiętam, a akurat sobie to przypomniałam 😎
Ja zawsze mówię "chyba dawno z krzyża nie spuściłaś/łeś" 😀
- jaka może być przyczyna wiecznie zimnych stóp? Kiedyś gdzieś czytałam o złym krążeniu, prawda to? Można jakoś temu zaradzić?To może być krążenie, niedoczynność tarczycy, objaw Raynauda. I pewnie parę innych możliwości. Metoda na stopy zimne przed snem: prysznic stóp na zmianę gorący/zimny (na koniec zimny, i to naprawdę zimny, można polać nogi wyżej, niż same stopy). A potem wełniane skarpetki. Lodowata woda ma sprowokować lepsze krążenie.
czy wy też macie problem z ładowaniem na photobucket? ostatnio trwa to lata i i tak ładuje się tylko kilka procent. znacie jakis inny tego typu porlat?
Jest takie określenie, raczej negatywne, które rzuca się, gdy kobieta się wkurza - brak spermy w organizmie? Czy inaczej? Nie pamiętam, a akurat sobie to przypomniałam 😎
jak podłaczyc napisy z notatnika do filmu w media playerze 2007? próbowałam wygooglac ale nie pomoglo. innego zestawu programow/ napisów nie posiadam. coś czuje ze kolejny raz czeka mnie oglądanie filmu z przewijaniem tekstu 😉
co roku jest afera nad zabijaniem karpi, ze to niehumanitarne itd. A wie ktos moze, w jaki sposob zabijane sa miliony ryb trafiajace do sklepow na codzien? Bo mam jak zwykle mieszane uczucia odnosnie 'karpiowej afery'...
wie, ale jest różnica. nie w karpiu i innych rybach, ale w sytuacji karpia. zazwyczaj środowisko protestujace sprzedazy zywych karpi jest przecwine jedzeniu miesa w ogole, a w tym przypadku widza realną mozliwosc zmiany. propomowanie wegetarianizmu idzie wiec swoją drogą, a bazujac na przepisach, ich zmianie i porównywaniu karpia do innych zwierzat czy ludzi można wpłynąć na ogólną wyobraźnie. nie tylko wegetarian razi widok duszacych się karpi, zabawa w zabijanie, pokazywanie tego dzieciom.
cieciorka, nie zrozumialas mnie chyba 🙂 Mnie wlasnie ten widok tez ani troche nie bawi, nie widze w ogole sensu kupowania zywej ryby, skoro i tak naszym celem jest zjedzenie jej, a nie hodowanie. Jestem po prostu ciekawa, jak wyglada zabijanie milionow innych ryb. Bo chyba nie tak 'indywidualnie', tylko pewnie jakos masowo? Jak?
Ja to jakas dziwna jestem, bo z dziecinstwa nie pamietam krwawej jatki z karpiem w roli glownej, tylko radoche z wielkiej ryby plywajacej w wannie. I nie widze nic zlego w istnieniu w swiadomosci dziecka powiazania miedzy zarełkiem na talerzu a ww ryba z wanny. Mielismy tez slodkei kroliczki na dzialce, ktore niunialam jak byly malutkie (duze kopia 😉) pozniej je jadlam i nosilam ich futerka. I kury. I na wsi odwiedzalismy urocze cielaczki, ktore skladaly nam rewizyte w postaci poltuszy. Co w tym zlego? Zwierzeta sie je i nie widze powodu, dla ktorego dzieci mialyby o tym nie wiedziec
sienka, aha, zrozumiałam ze dziwisz sie że ludzie przed 2tygodnie robią przed swiętami afere z powodu karpia a ryby zabijane są cały rok. w przemysle rybnym ryby sa łapane w sieci, wyciagane na lad, nie mogą oddychac i sa masowo, czesto zywe przewozone do zakładow różnych i tam sie je, jesli jeszcze nie umarły zabija i przetwarza. słyszałam także o metodzie przez prąd, ale nie wiem, gdzie by mieli to stosować.
ushia- jest zakaz usmiercania zwierzat przy dzieciach. że dziecko wie skad się bierze kotlet to dobrze, ale to co innego.